Wybierz język

Polish

Down Icon

Wybierz kraj

Portugal

Down Icon

Jak działa test, który pozbawił matkę opieki nad córką godzinę po porodzie

Jak działa test, który pozbawił matkę opieki nad córką godzinę po porodzie

Osiemnastoletnia Dunka Ivana Nikoline Brønlund straciła prawo do opieki nad córką godzinę po jej narodzinach , gdy była jeszcze na oddziale położniczym . Urodziła się w Nuuk, stolicy Grenlandii, duńskiego terytorium zamieszkanego głównie przez Inuitów. W opiniach psychologicznych uznano ją za „niezdolną” do opieki nad dzieckiem.

Środek ten, oparty na ocenie znanej jako „test kompetencji rodzicielskich”, wywołał międzynarodowe oburzenie i ponownie ożywił debatę na temat ograniczeń i ryzyka związanego z tego typu oceną. Eksperci wyjaśniają w rozmowie z „Metropoles” , na czym polega ten test i dlaczego nie powinien być jedynym narzędziem oceny.

„Test kompetencji rodzicielskich” to wieloetapowa ocena, obejmująca wywiady, obserwacje, wizyty domowe, analizę dokumentacji urzędowej oraz przeprowadzenie standardowych testów. Celem jest ustalenie, czy rodzice posiadają umiejętności emocjonalne, poznawcze i społeczne, aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo i zdrowy rozwój.

„Problem polega na tym, że ten proces często sprowadza się do testu psychologicznego, bez odpowiedniego kontekstualizacji” – ostrzega Mateus Levandowski, psycholog i profesor Federalnego Uniwersytetu w Pelotas (UFPel). Według niego może to prowadzić do pochopnych decyzji: „Rodzicielstwa nie da się mierzyć wyłącznie za pomocą pracy dyplomowej czy testu. Trzeba je obserwować w realnym życiu, z pomocą, zasobami i godnością”.

Profesor psychologii Michelle Andrade z Centrum Edukacji Zjednoczonej Brasilii (CEUB) podkreśla: „Żadnego narzędzia nie należy używać w izolacji. Raport psychologiczny wspiera decyzję, ale nie powinien być jej jedyną podstawą”.

Dla kogo testy walidowane?

Kolejnym kluczowym punktem, zdaniem ekspertów, jest kulturowa wiarygodność tych narzędzi. Wiele testów przeprowadzanych w Danii jest importowanych z innych krajów i nie zostało poddanych konkretnym adaptacjom do lokalnych kontekstów – ani do grup mniejszościowych, takich jak Inuici.

„Każdy test psychologiczny musi być dostosowany do kontekstu, w którym będzie używany. W przeciwnym razie istnieje ryzyko błędu i niesprawiedliwości” – wyjaśnia Levandowski.

„W przypadku matek grenlandzkich język, kultura, a nawet sposób wyrażania emocji są inne. Stosowanie przetłumaczonego testu europejskiego bez adaptacji to poważny błąd” – dodaje ekspert.

Praktyka ta doprowadziła nawet do tego, że rząd Danii zakazał stosowania tych testów wśród populacji Inuitów w 2025 roku.

Kto powinien to stosować i jak to powinno wyglądać?

Ocenę psychologiczną przeprowadzają wyłącznie przeszkoleni psychologowie specjalizujący się w tej dziedzinie. W kontekście sądowym, muszą ją przeprowadzać wyznaczeni biegli lub asystenci techniczni, przy wsparciu zespołów multidyscyplinarnych.

Co więcej, jak wyjaśnia Michelle Andrade, kluczowe jest uwzględnienie takich czynników, jak środowisko, sieć wsparcia i historia rodzinna. „Decyzja tak poważna, jak usunięcie dziecka, wymaga wielu opinii, a nie tylko jednego badania klinicznego” – mówi.

kolorowe zdjęcie testu psychometrycznego
Ilustracja testu psychometrycznego
Natychmiastowe wycofanie: środek ekstremalny i rzadki

Obaj eksperci są zgodni: rozdzielenie matki i dziecka bezpośrednio po porodzie jest uzasadnione tylko w skrajnych przypadkach – gdy istnieje bezpośrednie i udowodnione zagrożenie dla zdrowia fizycznego lub psychicznego dziecka. „Początkowa więź, kontakt skóra do skóry, karmienie piersią w pierwszych godzinach – wszystko to jest niezbędne. Niepotrzebne przerwanie tej więzi jest aktem przemocy” – mówi Levandowski.

W przypadku Ivany, jak twierdzi, „nie uszanowano tej zasady”. Matka nie miała nawet możliwości zapewnienia opieki. „Tak drastyczne decyzje wymagają obszernych dowodów. To, co się tam wydarzyło, było, delikatnie mówiąc, brutalne”.

Strukturalny rasizm i dysproporcjonalność

Dane ujawnione w duńskich raportach pokazują, że 6% dzieci urodzonych na Grenlandii mieszka obecnie w schroniskach lub domach zastępczych, w porównaniu z zaledwie 1% wśród rdzennych Duńczyków, jak zauważył Levandowski. Zdaniem profesora, liczba ta budzi podejrzenia o stronniczość etniczną i kulturową w ocenach.

„Jeśli ten sam test wyklucza sześć razy więcej dzieci z mniejszości, problem nie jest tylko natury rodzinnej. Ma charakter strukturalny. To zinstytucjonalizowany rasizm” – mówi.

Bezpieczniejsze i bardziej humanitarne ścieżki

Obaj eksperci uważają, że najbezpieczniejszą metodą jest stopniowa ocena, z najmniejszą liczbą ograniczeń, intensywnym monitoringiem, wsparciem psychologicznym i społecznym, a dopiero potem — jeśli będzie to konieczne — wprowadzenie bardziej rygorystycznych środków.

„Separacja powinna być ostatecznością. A kiedy już do niej dojdzie, prawo do zjednoczenia musi być zagwarantowane, gdy będzie to bezpieczne. To zasada ONZ oraz ustawodawstwa brazylijskiego i europejskiego” – przypomina Andrade.

Levandowski kończy ostrzeżeniem: „Niepowodzenie testu ma wpływ na całą rodzinę. Błędna decyzja ma wpływ na pokolenia. Dlatego każda ocena musi być przeprowadzana z uwzględnieniem wrażliwości kulturowej i etyki”.

metropoles

metropoles

Podobne wiadomości

Wszystkie wiadomości
Animated ArrowAnimated ArrowAnimated Arrow