Turystyka: Między decyzjami budżetowymi a pogodą, kontrastujący sezon letni we Francji

W regionie Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże tego lata hotele odnotowują wzrost obłożenia, a liczba wynajmów sezonowych wzrosła (+2%), podobnie jak liczba miejsc noclegowych na świeżym powietrzu (kempingi itp. – +3%), jak wynika z danych Regionalnego Komitetu Turystyki Prowansji-Alp-Lazurowego Wybrzeża. Prezes tej organizacji, François de Canson, ubolewa jednak nad „mniejszą liczbą turystów z głównych europejskich regionów (Niemcy, Holandia i Włochy)” oraz „kontekstem ekonomicznym, geopolitycznym, a także klimatycznym, który wpływa na liczbę turystów, a przede wszystkim na konsumpcję”.
Zauważa również „większe zapotrzebowanie na elastyczność w zakresie dat i długości pobytów, prośby o krótsze pobyty” oraz „decyzje dotyczące cateringu i zajęć dodatkowych”. „7,50 euro za lody to trochę szokujące. Ale są dobre i za taką jakość jestem gotów zapłacić” – wyjaśnia Christian Dauphin, siedząc w środę po południu na ławce z widokiem na plażę w Palavas-les-Flots, popularnym nadmorskim kurorcie w Hérault, rzut beretem od Montpellier.
Tanie wakacje – nowe credo?„Poszliśmy na kompromis: wynajęliśmy hotel pięć lub sześć kilometrów stąd, tuż przy lotnisku. Nie sądzę, żebyśmy mogli sobie pozwolić na tydzień tutaj” – dodaje 47-letni pracownik, który przyjechał z Owernii z nastoletnim synem. „Sezon był dość dziwny, z wzlotami i upadkami” – zauważa 21-letni Esteban Gonzalez, „kierownik sali restauracyjnej” w Bain de Soleil, prywatnej plaży w Palavas-les-flots, gdzie „w lipcu wszystko zaczęło się bardzo powoli”, a w sierpniu nastąpił wzrost aktywności. Właściciele restauracji zapłacili cenę za te decyzje budżetowe: według szacunków federacji zawodowej Umih, frekwencja spadła tego lata o „25 do 30%”.

Według prezesa, szefa kuchni Thierry'ego Marxa, 25 restauracji zamyka się każdego dnia, co przekłada się na coraz wyższe koszty, które przekładają się na ceny sprzedaży, oraz „nieco wysokie ceny w menu”, co oznacza, że „cudzoziemcy nieco odsunęli się od Francji” – wskazał w zeszłym tygodniu w TF1. Dla Vanguélisa Panayotisa z firmy turystycznej MKG Consulting „strumienie są bardziej rozproszone. Wczasowicze wybrali i być może udali się do tańszych i mniej tradycyjnych destynacji. Niektóre destynacje, które wcześniej nie skorzystały na lecie, dziś zyskują bardziej, takie jak obszary wiejskie i góry”. Analiza ta jest zgodna z wynikami grupy Pierre & Vacances (rezydencje turystyczne) za lato, z rosnącym wskaźnikiem obłożenia w górach i na wsi oraz nieznacznym spadkiem średniej długości pobytu.